Chelsea rządzi w Londynie!
|
|
W najciekawszym spotkaniu Premier League, Chelsea Londyn podejmowała na własnym stadionie Arsenal. Pojedynek zapowiadał się niezwykle emocjonująco i oczy całej piłkarskiej europy skierowane były na Stamford Bridge. Podopieczni Arsene Wengera musieli uznać wyższość rywali i pogodzić się z porażką. Chelsea Londyn wygrała 2:0, a obie bramki jeszcze w pierwszej połowie spotkania zdobył Didier Drogba.
Od pierwszych minut spotkania do ataków ruszył Arsenal Londyn. Podopieczni Arsene Wengera chcieli się zrehabilitować za porażkę z przed dwóch tygodni z Manchesterem United. Pomimo ataków „Kanonierów” to Chelsea pierwsza objęła prowadzenie. Malouda dośrodkował w pole karne, piłkę głową przedłużył Terry, a Didier Drogba bez większych problemów dla swojemu zespołowi prowadzenie. Dwie minuty później sytuację sam na sam z Petrem Cechem zmarnował Nasri. W 16 minucie spotkania Cesc Fabregas prostopadłym podaniem otworzył drogę do bramki Andriejowi Arszawinowi. Rosjanin jednak trafił wprost w bramkarza. Bramkę zdobyli jednak gospodarze, Franck Lampard podał do Didiera Drogby, reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej wymanewrował defensorów rywali i podwyższył prowadzenie. Po stracie drugiej bramki nadal przeważał Arsenal Londyn jednak do przerwy nie dało im się już zdobyć kontaktowej bramki.
Po zmianie stron widowisko straciło na wadze. Chelsea starała się jak najdłużej utrzymywać przy piłce oraz grać uważnie w defensywie. Arsenal nadal atakował jednak nie potrafił znaleźć sposobu na defensywę rywala. Tak w skrócie można opisać to, co w drugiej części spotkania działo się na murawie. W końcówce spotkania szansę na zdobycie, hat-tricka miał Didier Drogba jednak trafił w poprzeczkę. Do końca spotkania więcej bramek nie padło, a zwycięstwo gospodarzy było w pełni zasłużone. Jak widać Arsenal jest trochę słabszy od czołówki i te dwie przegrane z rzędu raczej przekreśliły szanse na triumf w Premier League.
|