Milan znowu zawodzi!
|
|
Podopieczni Leonardo od czasu ligowej spadki w Derbach Mediolanu z Interem nie odnieśli zwycięstwa. Milan, który przełamał kryzys z początku rozgrywek awansował już na pozycję wicelidera i grał fenomenalnie. Niestety zawodników z Mediolanu dopadł kryzys w bardzo ważnej części sezonu. Spotkanie z Bologną zakończyło się bezbramkowym remisem i utratą drugiej pozycji w tabeli. Zawodnicy Leoanrdo, tracą do Romy dwa punkty, które jednak mogą jeszcze odrobić, bo mają do rozegrania zaległe spotkanie, z AC Fiorentiną.
Patrząc na pierwsze minuty pojedynku nic nie wskazywałoby spotkanie miało zakończyć się sensacją. Od mocnego uderzenia mógł rozpocząć Miilan, który już w 6 minucie miał okazję na zdobycie bramki, jednak strzał Andrea Pirlo okazał się zbyt słaby. Przebieg gry kontrolował Milan, a Bologna ograniczała się tylko do kontrataków. W 26 minucie na sprawdzenie mogli wyjść gospodarze, jednak strzał Marco Di Vaio znakomicie sparował Dida. Do końca pierwszej części spotkania bramek już nie zobaczyliśmy, choć okazji z obu stron nie brakowało.
Po zmianie stron padła bramka dla gospodarzy, sędzia dopatrzył się spalonego Roberto Guany i gola nie uznał. W 57 minucie pecha miał Ronaldinho Piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę i na tablicy wyników nadal widniał remis. Od tego momentu widać było przewagę Rossonerich. Podopieczni Leonardo zepchnęli rywala do defensywy i urządzili sobie festiwal strzelecki. Kolejno dogodne szanse marnowali Pirlo, Huntelaar, Ronaldinho i ponownie Pirlo. Im bliżej było do końca spotkania tym słabły starania Milanu, widać że zawodnikom brakowało wiary w zwycięstwo. W doliczonym czasie gry szansę na odwrócenie losów spotkania miał Ambrosini. Włoch trafił jednak w słupek i ku rozpaczy kibiców Milan po raz kolejny nie wywalczył kompletu punktów. Dla piłkarzy Bologny wywalczony punkt jest niezwykle cenny w kontekście walki o utrzymanie.
|