Roma wiceliderem, Fiorentina ponownie zawodzi!
|
|
W hicie 23 kolejki Serie A, doszło do pojedynku AC Fiorentiny z AS Romą. Podopieczni Claudio Ranieriego odnieśli ważne zwycięstwo i awansowali na drugą pozycję w tabeli. Jednak Milan ma jeszcze szanse na odrobienie strat, bo ma do rozegrania zaległe spotkanie z „Violą”. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w końcówce spotkania Mirko Vucinić. Było to już ósme zwycięstwo z rzędu rzymskiego zespołu.
Od pierwszych minut spotkania do ataków ruszyli gospodarze. Przezywający ostatnio kryzys zawodnicy Cesare Prendalliego wyraźnie chcieli odnieść zwycięstwo i udowodnić swoją siłę. W 19 minucie padła pierwsza bramka spotkania, Vargas precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Sędzia dopatrzył się jednak spalonego i bramki nie uznał. Decyzja sędziego jeszcze bardziej zmobilizowała „Fioletowych”, którzy atakowali z niezwykłą zaciekłością. Gdyby nie znakomita postawa Julio Sergio to do przerwy prowadzenie gospodarzy mogłoby wyglądać dość pokaźnie. Do końca pierwszej połowy więcej bramek już nie padło.
Po zmianie stron wszyscy spodziewali się dobrego widowiska, a przede wszystkim wyrównanej gry. Tymczasem w natarciu byli podopieczni Claudio Ranieriego. W 47 minucie spotkania do pustej bramki nie trafił Mirko Vuvinić. Chwilę później strzałem z dystansu popisał się Daniele De Rossi, jednak piłka po jego strzale przeleciała nad poprzeczką. Po około kwadransie do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy AC Fiorentiny. W sytuacji sam na sam z Julio Segio znalazł się Alberto Gilardino, górą w tej akcji był golkiper AS Romy. Jak mówi przysłowie niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tak taż było o tym razem. W 82 minucie padła jedyna bramka tego spotkania. Mirko Vicinić znakomicie odnalazł się w polu karnym i nie dał szans Sebastianowi Freyowi. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Z przebiegu gry zwycięstwo należało się gospodarzom jednak to Roma pokazała lepszą skuteczność i dzięki temu wywalczyła komplet punktów.
|