„The Reds” ograli Everton w 213 derbach Liverpoolu!
|
|
W ramach 25 kolejki Premier League FC Liverpool zmierzył się z lokalnym rywalem Evertonem. Zwycięsko z 213 rywalizacji wyszli podopieczni Rafaela Beniteza, którzy powolnymi krokami wychodzą z kryzysu. Dzięki zdobyciu kompletu punktów „The Reds” awansowali na czwartą lokatę w tabeli, jednak mogą ich jeszcze wyprzedzić zawodnicy Manchesteru City i Aston Villi, którzy mają do rozegrania zaległe spotkania. Już w przyszłym tygodniu FC Liverpool czeka niezwykle ważne spotkania z Arsenalem Londyn, które może mieć olbrzymi wpływ na zajmowaną przez nich pozycję w tabeli. Jedyną bramkę dla „The Reds” w zwycięskim pojedynku nad Evertonem zdobył na początku drugiej połowy Dirk Kuyt.
Początek spotkania był bardzo wyrównany. Obie strony skupiały się przede wszystkim na grze w środku pola, co znacznie odbiło się na efektowności spotkania. Obie drużyny nie przebierały także w defensywie, co sprawiło, że spotkanie było chwilami niezwykle brutalne. Mnie osobiście dziwi fakt, że sędzia nie reagował na wiele z tych zagrań kartkami. Dopiero w 34 minucie czerwoną kartkę obejrzał defensor gospodarzy, Kyrgiakos. Tak surowe zachowanie sędziego ostudziło zapędu obu stron, choć moim zdaniem karanie czerwonym kartonikiem tylko jednej ze stron było niesprawiedliwe. Tuż przed końcem pierwszej części spotkania obie strony ruszyły to ataku. Najpierw Steven Gerrard trafił w poprzeczkę, a chwilę później szansę dla gości zmarnował Pieenar. Do przerwy bramki nie padły, a kibice na pewno nie mogli z zadowoleniem patrzeć na to, co dzieje się na murawie.
Po zmianie stron widoczna była przewaga podopiecznych Rafaela Baniteza. W 55 minucie na listę strzelców wpisał się Dirk Kuyt. Holender otrzymał perfekcyjne dośrodkowanie od Stevena Gerrarda i z łatwością umieścił futbolówkę w siatce. Chwilę później mogło być już 1:1. Jednak dośrodkowanie Donovana ostateczne zostało wybite przy Kuyta. W końcówce spotkania inicjatywę przejęli zawodnicy Evertonu, którzy mieli kilka dogodnych okazji na doprowadzenie do wyrównania. Niestety w tym spotkaniu nie było im to już dane. Najlepszą okazję zmarnował w 89 minucie Yakubu, który strzelił wprost w Reinę. W doliczonym czasie gry druga żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną obejrzał Pieenar i obie drużyny kończyły spotkanie w osłabieniu.
|