Już w czwartek kolejne emocje związane z Ligą Europejską. Do Francji przyjedzie znajdujący się w kryzysie Liverpool. Ich rywalem w 1/8 finału Ligi Europejskiej będzie Lille OSC. Zarówno The Reds jak i Francuzi ciągle walczą o dobre miejsce w ligowej tabeli jednak nie zamierzają odpuścić także tych elitarnych rozgrywek.
Patrząc na kadry zespołów to oczywiście Anglicy prezentują się dużo lepiej. Jednak nazwiska nie grają... W ostatnim meczu The Reds w fatalnym stylu przegrali z Wigan. Po za tym w poprzednich trzech meczach nie zdobyli nawet gola ulegając Arsenalowi oraz dzieląc się punktami z Manchester City (0:0) i Wolves (0:0). Gospodarze dzisiejszego pojedynku także nie są w najwyższej formie. W ostatnich meczach w Ligue 1 zremisowali z AS Saint-Etienne (1:1) i przegrali z zespołem Ireneusza Jelenia, AJ Auxerre (1:2).
Poprzednią rundę lepiej pokonali piłkarze Rafy Beniteza. Mieli jednak dużo łatwiejszego rywala. Pokonali dwukrotnie Unireę Urziceni (1:0, 3:1). Francuski zespół natomiast wyeliminował z gry Fenerbahce Stambuł (2:1, 1:1). Bramkę która dała im awans zdobyli w ostatnich minutach rewanżowego spotkania.
Jak na razie oba zespoły nie spotkały się między sobą. Jednak drużyna Ludovika Obraniaka walczyła już kilka razy z rywalami z Anglii. W ośmiu meczach tylko dwa razy wygrali. Zanotowali do tego trzy porażki i trzy razy podzielili się punktami z zespołami z Anglią. Z tych ośmiu meczów aż sześc razy rywalem Les Dogues był Manchester United. Liverpool natomiast w 24 pojedynkach z drużynami z Francji wygrali 14 z nich. Do tego dwa razy zremisowali a w reszcie spotkań musieli uznać wyższość Francuskich drużyn. Ważne zanotowania jest także fakt że w ostatnich pięciu meczach we Francji nie zaznali goryczy porażki. Czy w czwartek Lille przełamie tą passę...? Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii na temat tego meczu.
Krzysztof Branecki dla SportForum.pl
Bet-Team.info By Krzysiek0912