Lech Poznań przed rundą wiosenną zajmował trzecie miejsce w tabeli i miał 8 punktów straty do Wisły Kraków. Mimo tego że wczoraj zremisowali z Bełchatowem ich strata wynosi już tylko dwa punkty. Do tego Kolejorz wyprzedził Legie Warszawa. Gdyby wczoraj wygrali to mieliby tyle samo punktów. Jednak wczorajszy rywal także znajduje się w dobrej formie i szybko wspina się w ligowej tabeli.
Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie mimo złych warunków atmosferycznych. Oba zespoły nie zamierzały niczego bronic i gra ofensywna nie była obca ani gościom ani gospodarzom. Mimo szybkiego tempa dopiero w 19. minucie pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze. Po zagraniu Wróbla z prawego strony w pole karne piłka trafiła do Małkowskiego który wyłożył futbolówkę Ujkowi. Ten jednak w znakomitej sytuacji nie trafił dobrze w piłkę. Po kolejnych pięciu minutach Lech musiał już walczyć w dziesiątkę. Wojtkowiak uderzył Małkowskiego i musiał opuścić boisko za czerwoną kartkę. To starali się wykorzystać piłkarze z Bełchatowa.
Jednak to właśnie Lech jako pierwszy zdobył gola. W 36. minucie Kolejorz przeprowadził zabójczą kontrę po której Krivets zdobył bramkę. Jego strzał zza pola karnego odbił jeszcze jeden z obrońców co całkowicie zmyliło bramkarza i piłka wylądowała w siatce. Do końca pierwszej połowy GKS chciał wyrównać jednak dobrze grający Lech nie pozwolił na to.
Druga połowa pokazała że Bełchatów będzie chciał doprowadzić do wyrównania. Pierwszą groźną akcję stworzył Zakrzewski, który miną obrońcę Lecha jednak już Buricim sobie nie poradził. Co nie udało się Zakrzewskiemu zdołał wykonać Wróbel. Dużą zasługę miał przy tym trafieniu Burici po którego błędzie piłka trafiła na lewą stronę do Ujka. Ten posłał świetną piłkę do Wróbla który głową zdobył wyrównującego gola. Gospodarze na tym nie zamierzali poprzestać i chcieli dobić rywala. Ten plan pokrzyżowała jednak druga żółta kartka Janusa za którą w 69. minucie wyleciał z gry. Po wyrównaniu sił oba zespoły
próbowały jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę jednak ani Lech ani GKS nie potrafiły pokonać bramkarza rywali.
Krzysztof Branecki dla SportForum.pl
Bet-Team.info By Krzysiek0912