Federer-Tsonga 3-0
|
|
Szwajcar Roger Federer nie dał żadnych szans Francuzowi Jo Wilfridowi Tsondze w półfinale tenisowego turnieju Australian Open.Utytułowany Szwajcar zwyciężył 3-0 (6-2,6-3,6-2).
Mecz rozpoczął się kilka minut po 09.35.Wiedziałem , że Tsonga może być zmęczony turniejem więc jeśli podejmie jakąś walkę z rywalem to będzie to w pierwszym secie.W pierwszych 3 gemach spotkania gra przebiegała pod dyktando serwujących.Problemy dla Francuza zaczęły się już w 4 gemie.Szwajcar miał 2 break pointy.Obu nie wykorzystał, przy drugim świetnie zaserwował Francuz.Federer jednak nie poddawał się i koniecznie chciał ''złamać '' rywala.Sztuka ta udałą mu się za trzecim razem gdy Tsonga nie wytrzymał wymiany i wyrzucił piłkę na out.Roger następnie z lekkimi problemami wygrał swoje podanie wychodząc na wyraźne prowadzenie 4-1.Kolejne 2 gemy obyły się bez większych emocji.Dopiero w 8 gemie odbierający , a był nim Szwajcar miał kolejne szans na przełamanie serwisu rywala.Francuz już nie wierzył, że może tego seta wygrać , przy własnym serwisie przegrywał 0-40.Pierwszą piłkę setową udało mu się jeszcze wybronić, przy drugiej znów wyrzucił prostą piłkę na out.Set zakończył się wynikiem 6-2 dla Federera.Trwał tylko 31 minut.
Drugi set rozpoczął podaniem Federer.Bez problemu wygrał.W drugim gemie Francuz najpierw zaserwował asa, później popełnił podwójny błąd serwisowy by następnie znowu zaserwować asa.Ostatecznie udało mu się wygrać tego gema do 30.Kolejne 3 gemy pod dyktando serwujących.Większe problemy z wygrywaniem swoich gemów serwisowych miał Tsonga.W 6 gemie przegrywał już 0-30.Udało mu się wyrównać na po 30 po efektownej wymianie z Federerem przy siatce.Chwilę później zanotował jednak kolejne proste błędy czego efektem był strata własnego gema serwisowego. Federer nie zwykł marnować takich okazji.Swoje podanie wygrał do 30 kończąc je świetnym wyrzucającym serwisem.Francuza w tym secie stać było tylko na jeden zryw .Wygrał on w 8 gemie swoje podanie i zmniejszył rozmiary przegranej w tym secie.Szwajcar bowiem do 15 wygrał w 9 gemie a całego seta 6-3.
trudno było się po tych dwóch setach spodziewać, że Francuz nawiąże jeszcze wyrównaną walkę.Jego gra był bardzo niestabilna.Przy podaniu rywala nie miał ani jednej szansy break pointowej.
Pierwszy gem jeszcze wygrany przez Francuza.W drugim gemie Szwajcar znowu nie dał Tsondze najmniejszych szans.Zwycięstwo do 0 pozbawiało go złudzeń na dalszą część meczu.W 3 gemie przy stanie 30-40 Jo obronił jednego break pointa by przy drugim z prostej piłki trafić w siatkę.Efekt: 2-1 dla Federera i w tym momencie tylko matematyczne szanse na zwycięstwo Tsongi.Szwajcar dołożył jeszcze jednego gema przy własnym podaniu, znów przełamał bezradnego Tsongę w 5 gemie i po raz kolejny wygrał swoje podanie.Ostatnim zrywem Francuza było wygranie 7 gema do 30.Szwajcar przy stanie 2-0 w setach i 5-2 serwował po wygranie meczu.Oddał rywalowi tylko jeden punkt w 8 gemie i całe spotkanie zakończył w 3 krótkich setach.
Spotkanie to nie dostarczyło niestety nam emocji.Podobnie jak pierwszy półfinał.Miejmy nadzieję, że finał przyćmi te półfinały i będziemy go długo wspominać.
|