Do teraz pluję sobię w mordę , że nie obstawiłem tego właśnie meczu. Wszystko przemawiało za Lechem, ale miałem pewne wątpliwości ( jestem - rzekłbym - fabrycznie ostrożny jeśli chodzi o polskie zespoły). Kurs też był wysoki, zrobiłem rozeznanie i wiedziałem jakie kursy dają poszczególni bukmacherzy. Teraz jestem mądry, czemu tego nie obstawiłem wtedy - wpadłby dodatkowy grosz. Ciekawe jak Lechowi pójdzie w rewanżu, praktycznie przeszli do następnej rundy, więc nastepne spotkanie będzie znacznie trudniej obstawić. Mimo to chyba się skusze, trzeba mieć tą żyłkę hazardzisty